Konferencja prasowa pt. „Odpowiedzialność władz województwa z PO za nadużycia i zorganizowaną grupę przestępczą” (ZDJĘCIA)
20 listopada 2017
Gryfia pretekstem politycznych sporów w regionie
28 listopada 2017

PiS zgłasza władze województwa do prokuratury. Zaremba: musieli wiedzieć o aferze melioracyjnej

– Zarząd Województwa Zachodniopomorskiego musiał wiedzieć o malwersacji pieniędzy w Zachodniopomorskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie – mówi szczeciński poseł PiS, Krzysztof Zaremba i składa zawiadomienie do prokuratury. Parlamentarzyści PiS sugerują, że marszałek Olgierd Geblewicz (PO) jest odpowiedzialny za działania zorganizowanej grupy przestępczej.

  • Posłowie PiS zarzucają władzom województwa, że wiedziały o malwersacjach w Zarządzie Melioracji
  • Złożyli zawiadomienie do prokuratury
  • Chodzi o „działania zorganizowanej grupy przestępczej w Zarządzie Melioracji w Szczecinie”

„Odpowiedzialność władz województwa z PO za nadużycia i zorganizowaną grupę przestępczą” – pod takim hasłem parlamentarzyści z Prawa i Sprawiedliwości zwołali dziś konferencję prasową dla dziennikarzy. – Złożyłem dziś zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez pana Olgierda Geblewicza, marszałka województwa zachodniopomorskiego oraz jego zastępcę Jarosława Rzepę – mówi poseł Krzysztof Zaremba z PiS. – Chodzi o niedopełnienie przez nich obowiązków nadzoru nad działalnością Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji, gdzie dochodziło m.in. do ustawiania przetargów i wyłudzania dotacji unijnych – dodaje.

Podczas samej konferencji posłowie PiS nie mówili wprost, jednak sugerowali, że zarówno marszałek Geblewicz, jak i pozostali członkowie Zarządu Województwa mogli brać udział lub „przymykać oko” na działania w Zarządzie Melioracji. – Jest rzeczą oczywistą, że tego typu przestępstw nie można dokonywać w pojedynkę. Niemożliwe jest, żeby wyłudzenia na tak wielką kwotę odbywały się bez wiedzy i przynajmniej milczącej akceptacji ze strony członków Zarządu Województwa – mówi Zaremba. – To nie jest tak, że nikt nic nie wie. Strojenie się w piórka niewiniątka przez te wszystkie miesiące przez marszałka województwa jest karygodne – dodaje.

Czego zatem oczekują parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości od Olgierda Geblewicza i Jarosława Rzepy? – Przede wszystkim natychmiastowego podania się do dymisji – mówi poseł Zaremba, dodając jednocześnie, na pytanie dziennikarzy, czy nie spodziewa się procesu ze strony marszałka – czekam, to byłby bardzo ciekawy proces.

My zapytaliśmy wprost posła Krzysztofa Zarembę, czy jego zdaniem Olgierd Geblewicz i Stanisław Gawłowski – wymieniany dziś przez parlamentarzystów PiS – byli członkami zorganizowanej grupy przestępczej.

– W moim przekonaniu to ustali prokuratura, ale Olgierd Geblewicz jako marszałek Geblewicz i Stanisław Gawłowski musieli wiedzieć w moim przekonaniu wiedzę na ten temat – mówi. – Ja powtórzę. Niemożliwe jest, że tak duży wypływ pieniądza był dziełem jednego człowieka, w dodatku – mówiąc językiem armijnym – sierżanta – dodaje.

O komentarz do mocnych zarzutów poprosiliśmy marszałka województwa Olgierda Geblewicza. – Dzisiejszą konferencją Poseł Krzysztof Zaremba zainaugurował brudną polityczną kampanię samorządową. Należy się spodziewać, że cała kampania samorządowa PiS-u w 2018 roku będzie prowadzona pod znakiem insynuacji oraz używania służb specjalnych i Prokuratury – czytamy w komunikacie przesłanym do naszej redakcji. – Zarząd Województwa wyraża nadzieję, że Prokuratura nie ulegnie tego typu naciskom politycznym. W przedstawionym na dzisiejszej konferencji prasowej zgłoszeniu pan poseł nie przytoczył żadnym dowodów na poparcie tezy, że członkowie Zarządu Województwa mogli wiedzieć o nieprawidłowościach w Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych, wykrytych dzięki działaniom operacyjnym służb – piszą przedstawiciele Zarządu.

Jak dodają: – Przypominamy, że w analizowanym okresie w ZMiUW przeprowadzono kilkadziesiąt kontroli, w tym kilka kompleksowych, zarówno ze strony Urzędu Marszałkowskiego, jak i organów państwowych (NIK), które kończyły się pozytywną oceną pracy jednostki. Donosy do Prokuratury stały się swoistą praktyką polityków PiS, w szczególności posła Zaremby. Przytoczyć można choćby donos w sprawie rzekomej „zachodniopomorskiej afery informatycznej”. Powiadomiono wówczas CBA, NIK i Prokuraturę, która nie wykazała nieprawidłowości pomimo trwającego wiele miesięcy postępowania sprawdzającego. Natomiast Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego za przeprowadzoną procedurę zdobył Nagrodę Kryształ Przetargów Publicznych 2014 – czytamy.

Źródło: www.szczecin.onet.pl