“Pracownicy stoczniowego wydziału W4 byli bici, nawet kobiety”
13 grudnia 2018
PAN PREZYDENT PAWEŁ ADAMOWICZ ODSZEDŁ. TRAGICZNA ŚMIERĆ. ŁĄCZYMY SIĘ W BÓLU Z RODZINĄ. NA PEWNO KOCHAŁ GDAŃSK. POKÓJ JEGO DUSZY.
14 stycznia 2019

Krwawo stłumiony bunt. “Reżim komunistyczny pokazał swoją prawdziwą twarz”

Sklepy były puste, nie można było nic kupić, była drożyzna, dlatego stoczniowcy i inne zakłady pracy podniosły bunt w 1970 roku. W poniedziałek ofiary pacyfikacji miasta uczczono przed Bramą Główną Stoczni Szczecińskiej.

Była modlitwa za zamordowanych. W grudniu 1970 roku w Szczecinie od kul milicji i żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego zginęło 16 osób.

– W sklepach nie było nic, dlatego doszło do buntu i zamieszek w grudniu 1970 roku – wspominają mieszkańcy Szczecina. – Chleb zdrożał, wszystko zdrożało. Ludzie wyszli na ulice. Ludzie byli głodni i nie było prawie nic do jedzenia. Drożyzna.

– Zostałem trafiony kulą przed dzisiejszym Urzędem Miasta Szczecina – wspominał Ludomir Domański. – Przez całe życie miałem problemy zdrowotne po postrzale. Byłem ciężko ranny i leżałem przez trzy miesiące w szpitalu.

Premier Mateusz Morawiecki w liście napisał, że w grudniu 1970 roku reżim komunistyczny pokazał swoją prawdziwą twarz. – Ta wielka ofiara, którą robotnicy złożyli tu w Szczecinie, ale też w Gdańsku, Gdyni i Elblągu obnażyła prawdziwą twarz reżimu komunistycznego. W grudniu 1970 roku spadły maski, władza strzelała do robotników – treść listu w poniedziałek przed tablicami upamiętniającymi zabitych odczytał wojewoda zachodniopomorski Tomasz Hinc.

Stowarzyszenie Grudzień’70 – Styczeń’71, skupiające ofiary tych wydarzeń, otrzymało dziś sztandar, który ufundowała Stocznia Szczecińska.

 

Źródło : www.radioszczecin.pl